Magdalena Adaś

Skuteczna fizjoterapia dzieci

2 lata temu

Wzmożone napięcie mięśniowe – jak pomóc dziecku?

Pierwszy rok życia

Twoje dziecko odgina główkę do tyłu, wbija ją w podłoże, a przy tym mocno prostuje nóżki? To typowy obraz wzmożonego napięcia mięśniowego. O tym, czym jest wzmożone napięcie mięśniowym pisałam Wam w tym artykule. Dziś przedstawię Ci sposoby radzenia sobie z tym problemem.

Wzmożone napięcie mięśniowe – przyczyny.

Przyczyn wzmożonego napięcia mięśniowego może być bardzo dużo. Poniżej wymienię te najczęstsze:

  • wcześniactwo,
  • niska waga urodzeniowa,
  • patologie w okresie ciąży i porodu,
  • nieprawidłowe ułożenie dziecka w łonie matki,
  • ciąża mnoga,
  • przedłużająca się żółtaczka,
  • niedotlenienie podczas porodu,
  • niedorozwój układu nerwowego,
  • mózgowe porażenie dziecięce
  • błędy w pielęgnacji dziecka.

Wzmożone napięcie mięśniowe – pielęgnacja dziecka.

Niestety częstą przyczyną kłopotów z napięciem mięśniowym jest nieprawidłowa pielęgnacja dziecka. Znaczna część rodziców, wykonując codziennie czynności pielęgnujące, nieświadomie dostarcza dziecku wielu bodźców, które sprawiają, ze maluch czuje się zagrożony i w reakcji napina całe swoje ciało. Pamiętaj, pierwsze 3-4 miesiące życia, to okres adaptacyjny dla Twojego dziecka. Dlatego niezwykle istotne jest, aby każde czynności były wykonywane prawidłowo. Postępując w odpowiedni sposób z maluszkiem, ułatwisz mu budowanie świadomości ciała i prawidłowych wzorców ruchowych. W poniższej części zwrócę uwagę, na to co możemy poprawić przy pielęgnacji dziecka, aby rozwijało się prawidłowo i niepotrzebnie nie napinało swego ciałka.

Prawidłowe noszenie dziecka

Często obserwuję, rodziców, którzy kilkutygodniowe dzieci noszą w pionie, jak do odbicia. W tej sytuacji dziecko ma jedynie 2 punkty podparcia, na głowie i na pupie. Położenie ręki na głowie dziecka, powoduje, że maluch zaczyna odruchowo pchać główką na rękę rodzica. Ponadto pozycja ta powoduje przeciążenia u dziecka, gdyż zmuszamy je do utrzymywania w pionie całego ciała. Niestety w pierwszych miesiącach życia kręgosłup i mięśnie dziecka, nie są jeszcze na tyle silne, by podołać temu zadaniu, dlatego maluch się wygina w tył, aby stabilizować się głową o rękę rodzica.

Nieprawidłowe noszenie będzie przyczyniało się do zbierania przez dziecko nieprawidłowych doświadczeń motorycznych. W efekcie w leżeniu na pleckach, czy na brzuszku dziecko zaczyna wyginać się w łuk. Polecam, aby małe dzieci (do 3-4 m.ż.) były noszone bardziej poziomo, w pozycji półleżącej. Dobrą pozycją będzie pozycja fasolki. Dzieci 4-miesięczne nie powinny być noszone, jakby siedziały, gdyż nie jest to dla nich korzystne i również będą się wyginać. Jeśli fasolka im już nie odpowiada, możesz nosić je przodem do świata skośnie lub na brzusku na swoim przedramieniu. Pamiętaj, aby nosząc dziecko układać je symetrycznie, trzymać obie rączki blisko siebie, a także, aby nosić je raz na swoim prawym, a raz na lewym ramieniu.

Pozycja fasolki
Noszenie dziecka przodem do świata skośnie

Podnoszenie i odkładanie dziecka.

Jeżeli chcesz wziąć leżące dziecko na race, najlepiej jest obrócić je na boczek i dopiero z tej pozycji powoli przetoczyć je na swoje ręce. Również odkładając dziecko, zrób to przez boczek – zaczynając od pupy po główkę. Nie spiesz się, daj dziecku przystosować się do zmiany pozycji. Te sposoby pomagają dziecku budować schemat ciała, a także uczą obrotów, a przede wszystkim dają dziecku czas na zrozumienie i odpowiednią reakcję do planowanej przez ciebie aktywności.

Odpowiednie układanie dziecka w łóżeczku.

W szpitalach proponuje się mamom, aby dziecko, które ulewa, układać na boku. W pierwszych tygodniach życia niemowlęta nie potrafią jeszcze leżeć na boku. Co więcej do około 3-4 r.ż. leżenie na boczku może przyczynić się do dysplazji stawów biodrowych. W tej pozycji cały ciężar ciała spoczywa na boku, co powoduje ucisk na stawy biodrowe. Ponadto pozycja ta jest bardzo niestabilna dla małego dziecka. Niemowlę leżąc na boku, musi się jakoś stabilizować, aby się nie ,,wypaść” z tej pozycji, dlatego napina prostowniki grzbietu i odchyla główkę w tył. W ten sposób nabiera nieprawidłowe doświadczenie motoryczne i buduje u siebie wzmożone napięcie mięśniowe. Dziecko uczy się bardzo szybko i już po paru dniach opanuje do perfekcji nieprawidłowy sposób na leżenie w tej pozycji. Co więcej ułożenie takiego dziecka na plecach również będzie utrudnione, ponieważ maluch momentalnie obróci się na bok, albo wygnie w łuk i wbije główkę w podłoże.

Najlepiej jest kłaść dziecko na pleckach w łóżeczku, dbając o symetrię poszczególnych części ciała. A co robić, gdy maluch ulewa??!! To, ze dziecko ulewa w pierwszych tygodniach życia jest całkowicie normalne. Przewód pokarmowy malucha nie jest jeszcze w pełni rozwinięty i na skutek niedomkniętego zwieracza przełyku część pokarmu cofa się. Jeżeli maluch ulewa, ale przybiera na wadze, nie ma problemu. Jeśli zaś ulewanie jest obfite i dziecko nie przybiera na wadze, wtedy możesz układać je na boku. Ale tylko i wyłącznie na około 1 godzinę, zaraz po karmieniu. Mleko matki jest bardzo łatwostrawne, dlatego po godzinie już go nie będzie w żołądku, więc nie ma się co cofać i ulewać.

Wyrzuć klin z łóżeczka dziecka

Kolejnym produktem proponowanym dla ulewających dzieci jest klin. Podkłada się go pod materac w łóżeczku po to, by dziecko nie ulewało. Założenie jest takie – tułów i główka dziecka mają leżeć wyżej niż dolne partie ciała, co ułatwi transport pokarmu w układzie trawiennym. Z klinem postępujemy, jak z leżeniem na boku – po posiłku, maksymalnie godzinę. Potem należy klin wyjąć, a dziecko ułożyć płasko. Dlaczego? Dziecko śpiąc na klinie zsuwa się z niego. Aby temu zapobiec wygina się i wbija główkę w klin, po to, aby nie spaść niżej. W ten sposób buduje nieprawidłowe strategie motoryczne oraz wzmożone napięcie mięśniowe.

Obustronne bodźcowanie dziecka.

Jeżeli łóżeczko dziecka ustawione jest przy ścianie i maluszek za każdym razem układany jest po tej samej stronie łóżeczka, to wszystkie bodźce trafiają do niego jednostronnie. Rodzic podchodzi do dziecka zawsze z tej samej strony, dźwięki, światło i inne bodźce docierają do dziecka tylko z tej jednej strony. To będzie się przyczyniało do tego, że maluch zerka wyłącznie w jedną stronę, notorycznie rotuje główkę w jednym kierunku, zmuszony jest wbijać potylicę w materac i w ten sposób zaczyna wyginać się w tył. Zamiast budować linię środkową ciała, dziecko nabiera złych doświadczeń motorycznych i z czasem pojawia się problem z napięciem mięśni. Dlatego niezwykle istotne jest, aby zapewnić symetryczne bodźcowanie dziecka. Możemy np. umieścić łóżeczko w poprzek do ściany, albo układać maluszka raz z jednej, raz z drugiej strony łóżeczka.

Odpowiednie zawieszenie karuzeli w łóżeczku

Na wzmożone napięcie mięśniowe u niemowląt może mieć również wpływ nieodpowiednie ustawienie karuzeli. Zabawka ta jest punktem orientacyjnym dla dziecka oraz ćwiczy jego wzrok. Prawidłowo zawieszona karuzela może pomóc w utrzymaniu symetrii tułowia i główki. Dlatego karuzela powinna być umieszczona w linii pośrodkowej łóżeczka, mniej więcej na wysokości mostka dziecka. Wtedy maluch zerkając na obiekt, zgina główkę w przód i wzmacnia mięśnie brzucha. Nigdy nie powinno się umieszczać karuzeli za główką dziecka, gdyż maluch zerkając na nią będzie odchylał główkę w tył i budował napięcie na plecach. Zadbaj o odpowiednią wysokość karuzeli. Jeśli będzie zbyt nisko, maluch może chwycić zabawkę i przewrócić całość na siebie, robiąc sobie krzywdę.

Odpowiednio zawieszona karuzela.

Prawidłowe noszenie w chuście.

Chusty mogą mieć bardzo dobry wpływ na rozwój dziecka i budowanie relacji z mamą. Jednak warunkiem koniecznym jest odpowiednie zawiązanie dziecka. Jeżeli stosowane jest nieprawidłowe chustonoszenie, dzieci uczą się wyginania głowy w tył. Przykładem nieprawidłowego noszenia dziecka jest noszenie w pionie, bez zaokrąglenia miednicy lub noszenie przodem do świata. Gdy dziecko siedzi plecami do mamy, z tyłu głowy czuje ciało matki i odruchowo napina prostowniki pleców i odchyla główkę.

Zmiany ułożenia dziecka i swoboda ruchu.

Dziecko potrzebuje zarówno leżenia na pleckach, jak i leżenia na brzuszku. Rodzice często pomijają leżenie na brzuszku, twierdząc, ze dziecko nie lubi tej pozycji. W pierwszych tygodniach życia pozycja ta jest dla dziecka bardzo trudna. Samo podniesienie główki to już wyczyn, a co dopiero obrócenie jej na bok! Po 2-3 próbach dziecko ma dość i sygnalizuje to płaczem. Nie oznacza to jednak, ze dziecko nie lubi tej pozycji, a raczej, że na tę chwilę ma jej dość i chce zmiany. Dlatego noworodka układamy na brzuszku często, ale na krótko – na kilka minut. Nie możemy pomijać tej pozycji, gdyż jest to trening dla malucha. Jeżeli dziecko nie będzie leżało na brzuszku, nie nauczy się symetrycznego podporu na przedramionach. Co prawda będzie go wykonywało, ale nie będzie do tego aktywować mięśni brzucha, a jedynie zepnie prostowniki grzbietu i mocno wygnie się w tył. Ale to nie o to chodzi…

Leżenie na brzuszku jest ważne, aby wzmacniać mięśnie malucha.

Nie sadzamy dziecka za wcześnie.

Malutkie dzieci nie potrafią jeszcze utrzymywać równowagi mięśniowej pomiędzy zginaczami a prostownikami ciała. Dlatego właśnie nie umieją utrzymać równowagi w pionie. Jeśli będziemy sadzać dziecko, które nie jest jeszcze na to gotowe, będzie musiało znaleźć jakiś sposób na utrzymanie równowagi ciała. Najczęściej maluch napnie mięśnie pleców i odchyli główkę do tyłu. I w ten sposób znów dziecko nabywa nieprawidłowe wzorce motoryczne, które będą mu przeszkadzać w rozwoju. Zapamiętaj, sadzanie dziecka, nawet z podparciem poduszkami, będzie je przeciążać. Badania nad niemowlętami pokazują, że dopiero około 9 miesiąca życia dziecko jest w pełni gotowe do samodzielnego siadu. Dlatego nie sadzamy dziecka, nawet gdy bardzo protestuje. Ma usiąść samo i koniec dyskusji.

Odpowiednia pozycja do karmienia

Zwróć uwagę an to w jaki sposób karmisz dziecko. Powinna być to pozycja półleżąca, jak najbardziej symetryczna. Sprawdź, czy rączka dziecka nie zwisa gdzieś za Twoimi plecami. Jeśli tak to ułóż ja z przodu ciała, gdyż nie chcemy budować niewłaściwego schematu ciała i pomijania tej rączki przy zabawach. Główka dziecka powinna być podparta na Twoim łokciu. Nie może zwisać i odginać się w tył, gdyż znowu uczymy dziecka odginania się w tył.

Pozycja do karmienia dziecka

Zapewnij dziecku spokojne środowisko do życia.

Słuchanie głośnej muzyki, ciągły dźwięk z telewizora, remont, kłótnie w domu itp. nie będą wpływały pozytywnie na dziecko. Często kobiety w ciąży cierpią na depresję poporodową, są bardzo nerwowe i to również odbija się na dziecku. Jeśli stale niemowlę ma kontakt z podenerwowaną osobą, samo zaczyna się denerwować i buduje wzmożone napięcie mięśniowe. Dlatego tak ważne jest wsparcie rodziny i pomoc psychologa, aby jak najszybciej uporać się z problemem depresji.

Podsumowanie

Wzmożone napięcie mięśniowe często jest spowodowane nieprawidłową pielęgnacją dziecka. Wyeliminuj błędy, a pomożesz dziecku uporać się z problemem. W wielu przypadkach wprowadzenie podanych przeze mnie zasad w zupełności wystarcza, by zredukować wzmożone napięcie mięśniowe. Pamiętaj, odpowiednia pielęgnacja i szybka reakcja są kluczem do sukcesu.

Mam nadzieję, że artykuł był dla Ciebie pomocny. Jeśli masz do mnie jakieś pytania, dodaj się do grupy na Facebooku.


Magdalena Adaś
Skuteczna fizjoterapia dzieci

Masz pytania?

Zapraszam Cię do grupy na fb

Dołącz

Webinary

z autorem bloga

3000 osób online oglądało

Prawidłowa pielęgnacja niemowląt 1-6 mies.

Możemy wysłać Ci link do nagrania

Wystarczy Twój email

Wideokonsultacja

z autorem bloga

Mogę Ci jeszcze jakoś pomóc?

Ofertę otrzymasz na email